Czy życie w raju, jakim jest Bali ma swoje wady? Nie znajduję ich wiele, ale pielęgnacja cery w tropikalnym klimacie to nic łatwego. Słońce, sól morska, upał (dziś odczuwalna to ponad 40 stopni). O makijażu nie ma co nawet myśleć. Już drugi raz 100% mojej pielęgnacji na Bali to kosmetyki Orientana. Zobaczcie, jakimi specyfikami ratuję moją skórę teraz. Moja tropikalna pielęgnacja z Orientaną.

Samolot 
Najpierw trzeba tutaj dolecieć. A nic tak nie niszczy cery, jak klimatyzacja w samolocie, na pewno coś o tym wiecie. Dlatego jak wszystkie blogerki zawsze na długie loty zabieram maski w płacie. Zarówno pod oczy, jak i na całą twarz. Maseczki Orientana są na naturalnym jedwabiu. Dają natychmiastowy efekt nawilżenia i odprężenia skóry. Mam wrażenie, jakby naprawdę „wypijała ” wszystkie odżywcze składniki.
Co jest dla mnie bardzo ważne, maseczki są odpowiednie dla wegetarian, na stronie Orientana znajdujemy takie informacje:

Przy produkcji tej tkaniny jedwabnej nie używa się jedwabników. Tkanina jest wykonywana w Japonii z włókien celulozowych pozyskiwanych z łykowej warstwy kory morwy papierniczej.

 

Więc skuteczne, naturalne i nikt nie ucierpiał przy produkcji. Takie powinny być kosmetyki! 

Na dzień 

Jaśminowy tonik, został moim najlepszym przyjacielem i towarzyszy mi przez cały czas. Ponieważ każdy kosmetyk „spływa ” z twarzy, przez temperaturę, co chwilę nawilżam moją skórę tym tonikiem. Zapach jaśminu zawsze będzie mi się kojarzył z tą wycieczką i z Bali. Zawarty w nim jaśmin relaksuje skórę, a zielona herbata oczyszcza i uwalnia z toksyn. Jest to nie tylko tonik, ale również świetna odświeżająca mgiełka idealna na upały.

Toniki z wygodnym atomizatorem to zawsze moje ulubione produkty na tropikalne wyjazdy. Ten szczególnie polecam, też ze względu na cuuudowny zapach: )

Oprócz toniku codziennie po jego aplikacji na twarz nakładam warstwę hydrokuracji z kurkumąTo żelowa forma kremu, która idealnie wpisuje się w upalny klimat. Przez to produkt nie jest tłusty, idealnie wchłania się i mam pewność, że moja skóra jest odpowiednio zabezpieczona każdego dnia przez działaniem czynników zewnętrznym. Kurkuma łagodzi wszelkie niedoskonałości i wyrównuje koloryt skóry. 

Na noc
Noc to jedyny czas, gdy mamy możliwość na efektywną pielęgnację skóry w tropikalnym klimacie. Bio maska esencja papaja z kurkumą. Kurkumą to idealne rozwiązanie. Żelowy produkt o działaniu nawilżającym, wygładzającym i rozjaśniającym przebarwienia (to szczególnie ważne przy tym słońcu !). Połączenie papai, która chroni skórę przed produkcją melaniny, wybiela przebarwienia i nadaje cerze zdrowy koloryt, oraz kurkumy, która łagodzi stany zapalne to idealny miks na tropiki.
Maseczka jest wegańska.

Żel jest produktowy z azjatyckiej rośliny KONJAC. Muszę powiedzieć, że ta konsystencja świetnie się tu sprawdza i bardzo dokładnie nawilża skore. Pro tip- wszystkie produkty trzymam w lodówce, cudownie orzeźwiają ! Przechowywanie ich w lodówce nie jest obowiązkowe, tutaj jednak to się fajnie sprawdza.

Kolorowe maseczki GLOW
Oprócz codziennych rytuałów testowałam również kolorowe maseczki z serii GLOW. Pielęgnacja cery w tropikalnym klimacie to zawsze wyzwanie. Niebieska, złota i różowa wyglądają świetnie a sama aplikacja od razu poprawi Ci nastrój. Dają natychmiastowy, bankietowy efekt rozświetlania. Idealne przed wyjściem na kolacje lub do Beach baru. Ponieważ makijaż nie trzyma się tutaj nawet 30 minut, warto zadbać, aby skóra wyglądała możliwie najlepiej bez niego : )

 


Cała seria zawiera ponad 98% składników naturalnych (botaniczne ekstrakty z wyspy Jeju!) również ich szalone kolory są pozyskiwane z naturalnych minerałów. Nakładając je na twarz można pomieszać i nałożyć różne kolory na różne partie twarzy w zależności od problemu skóry. 

Maseczki znajdziecie tutaj:
Niebieska

Różowa

Złota

 

 

Piękna kwiatowa kąpiel : Hotel Aksari Ubud na Bali

Zobacz też moją historię z włosami i produktami tej marki:

Jak zapuścić zdrowe loki.