(scroll down for English)Degustacja wina w Prowansji od zawsze było na moim bucketlist. Myślę, że nie wymyśliłam tego sama, ale zobaczyłam na jakimś filmie. Elegancko ubrani ludzi, zabytkowe dworki, spacery między rzędami winorośli. Długie rozmowy o winie i o sztuce. Zdecydowanie, coś, czego trzeba spróbować w życiu. W Prowansji byłam już kilka razy, ale dopiero teraz udało nam się dotrzeć na degustacje francuskiego rosé. Pierwsze podejście, chyba w kwietniu 2018 skończyło się godzinną jazdą motocyklem i tabliczką, że winnica jest dziś zamknięta. Tym razem miałam więcej szczęścia. Przypadkowo poznałam nawet najsłynniejszego twórcę różowego wina na świecie. Ale o tym za chwilę.

Prowansja i wina

Prowansja była pierwszy regionem produkcyjnym wina we Francji. Wina powstają w tym regionie od około 600 roku p.n.e., kiedy starożytni Grecy założyli Marsylię. Różowe wina z Prowansji, po które obecnie sięgamy, są wiec częścią 2600-letniej historii i tradycji winiarskiej tego regionu.

Dlaczego tak się stało? Legenda głosi, że nie tylko zielone zbocza, dobra temperatura, wilgotność powietrza oraz skład gleby zadecydował o winiarskiej tradycji Prowansji. Uważa się, że idealne warunki do uprawy winorośli zapewnił wiatr Mistral, który unosi chłodne powietrze, gdy przepływa przez Alpy. Z legendami się nie dyskusje.

Jaką winnice wybrać i jak się tam dostać?

Jeśli masz ochotę na degustacje win w Prowansji, ale stacjonujesz w Cannes, Nici czy Antibes, dotrzesz tam w mniej niż godzinę. Podczas Cannes Yachting Festival jeden z wystawców polecił nam odwiedzenie winnicy mieszczącej się w pałacu E’sclans.

Chateau d’Esclans jest obecnie najstarszym zamkiem w regionie, w jego fundamentach, nadal znajda się cegły z zamku, który Comte de Provence przekazał Gérardowi de Villeneuve’owi w 1201 roku. Obecny pałac, zainspirowany projektem willi toskańskiej, został zbudowany w połowie XIX wieku.

Polecam ten wybór, nie tylko na piękną i malowniczą scenerię, ale też fajną historię miejsca i lokalnego wina. Ponieważ, właśnie z tego miejsca rozpoczęła się światowa kariera rosé.

Historia rosé.

Po długiej drodze i zaśpiewaniu kilkunastu francuskich piosenek. Kręciliśmy samochodem w kółko, nie mogąc znaleźć bramy wjazdowej. Ostatecznie przypadkowo parkując „tam, gdzie nie wolno”. Wysiadamy z samochodu, cofam się po aparat. Nagle podbiegają do nas dwa duże, miłe psiaki. Wiadomo, tulimy, głaszczemy. Z dworku wychodzi solidnej postury Pan, z uśmiechniętą twarzą. Pyta się, co tu robimy, opowiadamy, że przyjechaliśmy z Cannes na degustację. Pyta się, czy znamy produkowane tu wina. Jak głupki oświadczamy, że jeszcze nie. Kieruje nas do sali, gdzie zaczynają się degustacje.

Tak, jest właśnie poznaliśmy najsłynniejszego twórcę różowych win na świecie.

 

Ewidentnie studia dziennikarskie poszły na marne. Na pewno nie byłam na wykładzie o konieczności robienia reaserchu (życie uczy lepiej, niż studnia) W konsekwencji, nie pogratulowałam mu sukcesu. Nie powiedziała,, że doceniam jego pracę. Nie zdałam mu ważnych pytań, nie zrobiłam sobie z nim zdjęcia. Ahh, amatorskie zagranie. Wracając do historii.

Sacha Lichine, którego spotkaliśmy stworzy kulturę picia rosé, we Francji i poza nią. Jeszcze w 2000 roku różowe wino było uważane, za mało ciekawy produkt, podawany czasem jako gorsze stołowe wino do posiłków. Teraz trend na życie w stylu Saint – Tropez i rosé all day zapanował nad Europą i Stanami.

Sacha Lichine nabył Château d’Esclans w 2006 roku. Uważał, że Rosé ma duże możliwości rozwoju, na rynku Francuskim, oraz zagranicznym. W rezultacie powstały marki Whispering Angel, Chateau d’Esclans Rock Angel, Chateau d’Esclans Les Clans i Chateau d’Esclans Garrus. To właśnie te etykiety są najczęsciej wybierane przez Francuzów oraz mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Są również doskonale oceniene przez krytyków i smollerierów. Jak i gwiazdy i celebrtów. To takie, idealne wina na jacht, na plaże, na słoneczny dzień. Kojarzą się z przyjemność i dobrym życiem. Być może waśnie dlatego, wina z d’Esclans są najczęściej eksportowanymi francuskimi winami.

Podstawowym winogronem uprawianym w tym obiekcie jest Grenache, a następnie Vermentino. Inne winogrona to Cinsault, Merlot, Mourvèdre, Syrah i Tibouren. Zamek znany jest ze swoich starych winorośli Grenache, które produkują winogrona o większym skoncentrowaniu smaku niż młodsze. Wraz ze wzrostem wysokości, na której znajdują się działki, rośnie także wiek winorośli. Na najwyżej położonych partiach winorośl ma 90 lat. To właśnie dlatego, wina z regionów, gdzie winorośl była uprawiana od lat, uważane są lepsze, niż nowe szczepy. Zarówno gleba, jak i rośliny potrzebują czasu, aby się doskonale zgrać. Prowansalskie rosé miało na to aż 2600 lat. Degustacja wina w Prowansji  to też lekcja historii.

Jak wygląda degustacja wina w Prowansji? 

Degustacja wina zaczyna się od poznania obiektu i jego historii. Spaceru po okolicy. Później poznajemy proces zbierania winogron. Kto je zbiera? Ochotnicy z całego świata- nie jest płatne zajęcie, ale wolontariusze dostają wino, jedzenie oraz nocleg. Podobno są kolejki chętnych, co Wy na to? Oglądamy jak, powstają różne gatunki wina. W d’Esclans jest nawet koszerna piwniczka, na wina, które będą importowane do Izraela.

 

Dowiadujemy się, że gdy Sasha tworzy nowe etykiety, lub sprawdza jakość wyprodukowanych, zamyka się na kilka dni w takich piwniczkach. W absolutnej ciszy wącha i smakuje wina.

Po poznaniu procesu produkcji możemy przetestować wina wytwarzane w winnicy. Zaczynamy od najnowszego projektu The Palm, który obecnie jest najtańszą dostępną opcją. Potem klasyczny Whispering Angel Rose, bardziej dębowa starzona w beczce kuzynka Rock Angel. Jeszcze kilka łyków, białego wina wytwarzanego z winogron z dostarczanych z całego kraju. Na koniec Garrus uważany za najlepsze rosé na świecie ( tutaj, cena butelki to już 100$).

Oczywiście win nie musisz pic, możesz jedynie testować smak w ustach, następnie wypluwać.

Czy warto?

Jasne, że warto skosztować dobrego rosé, będąc w Prowansji. Jasne, że warto poznać ciekawą historię wina, które jeszcze kilka lat temu było niszowe, a teraz zachwyca się nim cały świat. Z każdej podróży wracamy bogatsi o nową wiedzę i nowe doświadczenia. Nawet takie, które najmilej będzie opowiedzieć przy kieliszku dobrego wina, po powrocie do kraju. Degustacja wina w Prowansji to wspaniałe przeżycie.

Wybierasz się do Francji? Przeczytaj też:

Luxurious experience, Carlton Cannes

 

Wine tasting in Provence (Cannes)

Wine tasting in Provence has always been on my bucket list. Well,I don’t think I came up with it myself, but I saw it in a movie or read about it in some book. Elegantly dressed people, historic manor houses, walks between rows of vines. Long talks about wine and art. Definitely something to try in life. I have been to Provence several times, but it was the first time, I’ve made it to of French rosé degustation. My first approach, probably in April 2018, ended with an hour’s motorcycle driving and sign saying that the vineyard is closed today. This time I was more lucky. I accidentally met even the most famous rose wine maker in the world. But about that in a moment.

Provence and wine

Provence was the first wine-producing region in France. Wines have been made in this region since about 600 BC, when the ancient Greeks founded Marseilles. The rosé wines from Provence that we are currently drinking part of the 2,600-year history and wine tradition of the region.

Why did this happen? Legend has it that not only the green slopes, good temperature, humidity and soil composition have determined the wine tradition of Provence. Mistral wind, which lifts cool air as it flows through the Alps, is thought to be ideal for growing vines. There are no discussions with legends.

Which wineries should you choose and how to get there?

If you fancy wine tasting in Provence, but are stationed in Cannes, Nice or Antibes, you’ll get there in less than an hour. During the Cannes Yachting Festival, one of the exhibitors told us to visit the vineyard located in the palace E’sclans.

Chateau d’Esclans is currently the oldest castle in the region, its foundations still contain bricks from the castle, which Comte de Provence gave to Gérard de Villeneuve in 1201. The current palace, inspired by the design of the Tuscan villa, was built in the mid-nineteenth century.

I recommend this choice, not only for the beautiful and picturesque scenery, but also for a nice history of the place and local wine. Because, this is where rosé’s world career began.

Degustacja wina w Prowansji
Rosé history.

After a long way and singing a dozen French songs. We drove the car over and over in circles, unable to find the entrance gate. Finally accidentally parking „where it is not allowed”. We get out of the car, Suddenly two large, nice doggies run up to us. We cuddle and stroke. A solid man emerges from the manor house, with a smiling face. He asks what we are doing here, we say that we came from Cannes for a tasting. He asks if we know the wines produced here. As stupid we declare that not yet. Directed us to the room where the tastings start.

Yes, we have just met the most famous creator of rosé wines in the world. Journalistic studies were wasted. I certainly wasn’t at the lecture about having to do research (life teaches better than studies, it’s sure) I didn’t congratulate him on his success. I did not say, that I appreciate his work. I didn’t ask him important questions, I didn’t take a picture with him. Ahh, amateur play. Returning to history.

The Sacha Lichine, the men we’ve met, created a rosé drinking culture, in France and elsewhere. As late as 2000, rosé wine was considered an uninteresting product, sometimes served as an inferior table wine with meals. Now the trend for life in the style of Saint – Tropez, and rosé all day has dominated Europe and the States.

Sacha Lichine acquired Château d’Esclans in 2006. He believed that Rosé had great development opportunities in the French and foreign markets. As a result, the etiquettes Whispering Angel, Chateau d’Esclans Rock Angel, Chateau d’Esclans Les Clans and Chateau d’Esclans Garrus were created. It is these labels that are most often chosen by the French and residents of the United States. They are also perfectly rated by critics and drolleries. It’s such, the perfect wine for a yacht, beach bar, on a sunny day. They are associated with pleasure and a good life. I’m pretty sure, that’s why d’Esclans wines are the most-exported French wines.

The basic grape grown in this facility is Grenache, followed by Vermentino. Other grapes are Cinsault, Merlot, Mourvèdre, Syrah and Tibouren. The castle is known for its old Grenache vines, which produce grapes with more concentrated flavor than younger ones. As the height at which the plots are located increases, the age of the vine also increases. The vine is 90 years old in the highest parts. This is why wines from regions where vines have been grown for years are considered better than new varieties. Both soil and plants need time to perfectly harmonize. Provençal rosé was up to 2,600 years for this.

 

Degustacja wina w Prowansji

What does the tasting look like?

Wine tasting begins with learning about the manor and its history. Walking around the area. Later we learn the process of harvesting grapes. Who collects them?
Volunteers from all over the world – there is no paid occupation, but volunteers get wine, food, and accommodation. There are queues! Would you like to try? We watch how various types of wine are made. In d’Esclans there is even a kosher wine cellar that will be imported into Israel.

We find out that when Sasha creates new labels or checks the quality of produced ones, he stays for a few days in such cellars. In absolute silence, to smell and taste wines.

After knowing the production process, we can test the wines produced in the vineyard. We start with the latest project The Palm, which is currently the cheapest option available. Then the classic Whispering Angel Rose, more oak-aged cousin Rock Angel. A few more sips, a white wine made from grapes from around the country. Finally, Garrus is considered the best rosé in the world (here, the price of the bottle is already $ 100).

Of course, you don’t have to drink wines, you can only test the taste in your mouth, then spit it out.

Is it worth it

Sure, it’s good to taste a good rosé in Provence. Of course, it’s worth learning about the interesting history of wine, which was a niche a few years ago and is now being admired by the whole world. We come back richer with new knowledge and new experiences from every journey. Even the ones that will be best told with a glass of good wine when you return to the country. If you’re in Provence, definitely go for a wine tasting.

 

Degustacja wina w Prowansji

Planning to visit out of France? Check this one:

Best things to do in Cannes, France