Jak to jest z podróżowaniem solo ?
Czy warto? Czy nie warto? Czy bezpiecznie? Dlaczego? Temat samodzielnego podróżowania przewija się na wszystkich grupach dla podróżujących kobiet. W sumie robi się wokół tego naprawdę duży szum. Ciągle słyszę te same pytania. Dlaczego warto podróżować solo? Czy czujemy się samotne? Czy tęsknimy za domem? Czy realnie jesteśmy SAME. Myślę, że nadal warto poruszać ten temat, ponieważ mnóstwo fantastycznych kobiet zwyczajnie boi się wyjechać solo. A szczerze, jest to najlepszą rzecz, jaką można zrobić dla siebie. Zawsze, gdy jesteśmy same, daleko domu, daleko od codziennych problemów, dramatów, plotek, rosołu, zmywarki innych takie zwykłych rzeczy- zmienia się wszytko.

Pierwszy raz wyjechałam gdzieś sama prawie 10 lat temu. Wybrałam kurs językowy we Włoszech, i to w Genui? Miasto, które wybrałam dlatego, że lubiłam pesto? Poziom absurdu, prawda? Miałam 19 lat, wydałam całe swoje pieniądze, nauczyłam się trochę języka, który nigdy do niczego mi się nie przydał. Spędziłam naprawdę fajny czas. Pamiętam jak płakałam i jak bardzo się bałam przed wyjazdem. Ryczałam. Myślałam, że wrócę do domu. Bałam się wtedy latania samolotem, do tego stopnia, ze zamiast 3 godzin lotu wybrałam 24 godziny w BUSIE. Jadąc przepłakałam całą drogę, wracając zjadałam z 10 tabletek na uspokojenie, bo bałam się powrotu. Brzmi jak dramat- ale ten czas był fantastyczny. Jadłam pół kulki mozzarelli dziennie i piłam pół butelki wina — to była moje dieta, ponieważ nie miałam dość pieniędzy. Jadałam też apertivo – czyli taki włoski bufet za 10$. W pakiecie kieliszek wina plus opcja jesz ile chcesz. Cały wyjazd był super. Jeździłam kabrioletami, z jakimiś wlochami – przy czym z żadnym z nich nie byłam nawet na randce? Nie wiem jak ogarniałam te kabriolety, ale miałam fajnie rozwiane włosy. Miałam koleżanki z Rosji z kursu, z którymi jeździłyśmy do Portofino i Santa Margehita na imprezy pociągiem. Część z nich poznała mężów i została we Włoszech. Ja nie poznałam nikogo i wróciłam do Polski.

Przetrwałam, było fajnie i przez prawie 10 lat nie wyjechałam nigdzie sama. Zawsze z partnerem, z rodziną, z przyjaciółmi. Czemu? Nie mam pojęcia. 6 tygodni temu spakowałam się na Bali. Solo travel – taki był plan. Mieli dołączyć do mnie przyjaciele na 10 dni. A resztę czasu miałam być sama. Jak jest naprawdę ? Gdy jesteśmy sami w nowym miejscu, jakoś instynktownie przyciągani do siebie fajnych ludzi. Ludzi, którzy do nas pasują i podzielają nasze pasje, zainteresowania, a nawet rzeczy, których nie lubimy. Tak więc przyleciałam totalnie bez planu (byłam na Bali już kilka razy i czuje się tutaj jak w domu). Kupiłam 2 noclegi (30 zł za noc z klimatyzacją w świetniej dzielnicy – tutaj możecie pożyczać o dzielnicach na Bali). Wykorzystam jeden z nich, po pojechałam, z których ludźmi widziałam wcześniej może z 2 razy w życiu na rejs po wyspach Indonezji. W roli fotografa: )

Myślę, że moja mama była przerażona, gdy zadzwoniłam z Bali (to już jest tysiące km od domu) ze właśnie lecę na Komodo z międzynarodową ekipą, której nie znam na rejs drewnianą łódką, nie będę mieć zasięgu, ale zrobię fajne zdjęcia i na pewno będzie super. Ale o takie życie mi chodzi.

Było cudownie. Przez cały czas byłam nawet jedyna osoba z Europy. To było coś nowego, innego, fascynującego. Dlaczego? Bo nie bałam się zaryzykować. Ale tez dlatego, że byłam sama. Gdy wróciłam na wyspę spotykałam samych świętych ludzi. Pisze to, żeby przypomnieć wam, że przyciągamy to, czym jesteśmy. Zawsze. Zaprzyjaźniłam się z Kasią, z która wcześniej widziałam się raz, ale czyje się z nią totalnie, jakbyśmy znały się całe życie. Tutaj możecie śledzić podróże Kasi – https://www.facebook.com/pieluszkanafali/. Przez Kasie poznałam świetną parę z polski – może otworzymy razem biznes na Bali. Wczoraj przeglądałam cały wieczór z para z Portugalii, która zaadoptowała dziewczynkę z Birmy (Myanmar) i budują tam szkoły. A na Bali mieszkają od 20 lat. I wiecie co? Po prostu do mnie podeszli (tak, para ona i on) zaplątali się czy się z nimi napije. I nie była to propozycja trójkąta tylko po prostu chęć pogadania z kimś nowym.

Poznałam ludzi z Tasmanii i dowiedziałam się gdzie Tasmania leży, bo wcześniej nie miałam pojecia – czyli podróże kształcą.

Gdy pływam w oceanie podpłynęła do mnie przemiła Hiszpanka, Maria i powiedziała ze boi się pływać sama czy chce z nią pogadać. Jasne, że chciałam- przez 2 godziny skakałyśmy przez fale. W sumie stwierdziła, że moje życie brzmi jak z Jedz Kochaj Módł się: )) Ta dziewczyna jest pielęgniarką i pracuje na pół etatu w Hiszpanii potem podróżuje po Azji. Kolejna piękna inspiracja osoba.

Poznałam chrześcijańskich ze mafiozów z pewnego Arabskiego kraju z nieciekawa sytuacja polityczną. Kazali mi wypić z Nimi kawę. Mino, że próbowałam odmówić. Powiedzieli, ze marzenia nie mają sensu i powinnam twardo stąpać po ziemi jak oni w czasie wojny. Wypiłam to espresso i spierdalałam gdzie się da.

W samolocie okazało się, że dwie osoby z ekipy czytają bloga. Nie mogę wam nawet opowiedzieć jak wyglądał ten lot, bo pewnie wyrzucili by ich z pracy. Powiem tylko first class expierience podczas podróży w klasie ekonomicznej. Kocham tych ludzi i kocham to życie. Dlaczego warto podróżować solo? Właśnie dla takich momentów.

Chińsko indonezyjski pisarz, zaproponował mi tworzenie razem strony internetowej, bo lubi moje teksty. Ale twierdził, że jest z Crazy Rich Asians, wiec mu nie ufam. Czekajcie, ten wpis miał być o podróżach solo prawda?

A właśnie opowiedziałam wam kilku fantastycznych osobach, które spotkałam. No właśnie, tak to wygląda, że podróżując samemu poznajemy siebie, ale poznajemy też najciekawszych ludzi, jakich możemy spotkać na swojej drodze. I szczerze mowach, chciałabym, żeby ta podróż była bardziej solo tak jak sobie zakładałam.

„Kto Ci robi zdjęcia gdy podróżujesz sama? ” To trudne pytanie i jedno z waszych ulubionych. Czasem robią to ludzie, którzy nie mają o tym pojęcia- wtedy jest trudno – ale zawsze jakoś się udaje. I tak, wiem, że mam najgorsze zdjęcia z Komodo… Ale zazwyczaj dogaduję się z innymi blogerkami lub fotografami i pomagamy sobie nawzajem.

 

Czego ja się nauczyłam? Prostej rady: Po prostu wyjedź. Spakuj się i jedz. Wyjdź spoza swoje strefy komfortu. Warto podróżować solo.

Chcesz z kimś porozmawiać? Zacznij rozmowie. Chcesz się spotkać ? Napisz Chcesz być sama? Nie bój się tego powiedzieć. Ufaj swojej intuicji, ona wie gdzie cię zaprowadzić. Dlaczego warto podróżować solo? Bo to droga do poznania siebie.

Zdałam sobie sprawę, że zdecydowanie wole spotkać się z kimś od czasu do czasu na wspólnie wybranych zasadach niż faktycznie razem podróżować. I na pewno wrócę do podróżowania solo. Nie wiem, czy dojdziesz do takich samych wniosków jak ja, każda z nas jest inna. Ale po prostu odważ się i spróbuj.

Bali to idealne miejsce na podróże solo. Zobacz ten artykuł:

Jaka część Bali jest najlepsza dla Ciebie?

ENGLISH VERSION

What is really like?
Is it worth it? Is it safe? Why we do that? The theme of traveling alone scrolls on all groups for traveling women. A lot of noise is going on around it. I still hear the same questions. Why is it worth traveling solo? Do we feel lonely? Do we miss home? Are we really ALONE? I think it’s still worth discussing this topic because a lot of fantastic women are simply afraid to try solo. And honestly, it’s the best thing you can do for yourself. Whenever we are alone, far from home, far from everyday problems, dramas, gossip, broth, dishwasher, other ordinary things – everything changes.

My first solo travel was almost 10 years ago. I choose a language course in Italy, Genoa. The city that I chose because I liked pesto? The level of absurdity, right? I was 19 years old, I spent all my money, I learned a language that was never useful to me. I spent a really nice time. I remember how I was crying and how scared I was before leaving. I thought I would come back home. I was afraid of flying the plane, to the point that instead of 3 hours of flight I chose 24 hours in BUS. I cried all the way. It sounds like a drama – but this time was fantastic. I ate half a ball of mozzarella a day and drank half a bottle of wine – that was my diet because I didn’t have enough money. I also ate aperitivo – an Italian buffet for 10 $. The package includes a glass of wine plus all you can eat buffet. The whole trip was great. I drove cabriolets with some Italians – and I wasn’t even on a date with any of them? Still don’t know how I did, without even kissing anyone hah. I had friends from Russia from the course, with whom we went to Portofino and Santa Margarita for parties. Some of them met their husbands and stayed in Italy. I didn’t meet anyone and I came back to Poland.

I survived, it was fun and I didn’t go anywhere alone for almost 10 years. Always with a partner, with family, with friends. Why? I have no idea. 6 weeks ago I packed my bags and left for Bali. Solo travel – that was the plan. My friends were about to join me for 10 days. And the rest of the time I was supposed to be alone. How is it really when we are alone in a new place, somehow we naturally attract people, who suit us and share our passions, interests and even things we don’t like. So I arrived completely without a plan (I’ve been to Bali a few times and I feel at home here). I bought 2 nights (30 PLN per night with air conditioning in a great district – here you can read about the districts in Bali). I didn’t get a chance to use them, because i went on a cruise. With people who I saw maybe 2 times in my life. As a photographer:)

I think my mother was terrified when I called from Bali (it is already thousands of kilometers from home) that I’m just going to Komodo with an international team that I do not know. We will sleep on a wooden boat. Propoblany, there will be no internet. Hope to take some nice photos and for sure it will be a great time. This is a kind of life, a want to live.

It was wonderful. All the time I was even the only person from Europe. It was something new, different, fascinating. Why? Because I was not afraid to take the risk. But also because I was alone. When I returned to the island, I met only great people. We are attracting, what we are. Always. I made friends with Kasia, whom I had seen once before, but I felt like I know her for ages. Through Kasia I met a great couple from Poland – maybe we’ll open a business together in Bali. A few days ago I was talking the whole evening with a couple from Portugal who adopted a girl from Burma (Myanmar) and are building schools there. And they have lived in Bali for 20 years. And you know what? They just approached me (yes, the pair she and he) and asked me to had a drink with them. And it wasn’t a triangle proposal, just a desire to talk to someone new. Easy, right?

I met people from Tasmania and found out where Tasmania was, because before I had no idea – that is, travel educates.

When I was swimming in the ocean, a lovely Spanish girl came to me and said that she was afraid to swim alone and asked, if I can keep her company. For 2 hours we were jumping over the waves. In total, she said that my life sounds like straight Eat Pray Love – bloggers edition:))

I met a Christian mafiosos from an Arab country with an uninteresting political situation. They told me to drink coffee with them. I tried to refuse. But it wasn’t an option to sain no. They said dreams do not make sense and I should walk on the ground as they did during the war. I drank this fucked espresso and literally run.

On the plane, it turned out that two people from the team were reading the blog. I can’t even tell you what the flight looked like because they would probably kick them out of work. I will only say the first-class experience when traveling in economy class. I love these people and I love this life. Why is it worth traveling solo? Just for such moments.

A Chinese Indonesian writer, he proposed to create a website together because he likes my texts. But he claimed he was from Crazy Rich Asians, so I don’t trust him. Wait, this post was supposed to be about solo travel right?

And I just told you some fantastic people that I met. Well, it looks like that, traveling alone we get to know each other, but we also meet the most interesting people that we can meet on our way. And honestly, I would like this journey to be more solo as I assumed.

„Who takes pictures of you when you travel alone?” This is a difficult question and one of your favorites. Sometimes people who have no idea about it do it – then it is difficult – but it always works out somehow. And yes, I know that I have the worst pictures from Komodo … But I usually get along with other bloggers or photographers and help each other.

What have I learned? Simple advice: Just leave. Pack up and go. Get out of your comfort zone. It is worth traveling solo.

Do you want to talk to someone? Start a conversation. Do you want to meet someone? Write. Do you want to be alone? Don’t be afraid to say it. Trust your intuition, she knows where to lead you. Why is it worth traveling solo? Because it’s a way to get to know yourself.

Bali is the perfect place for solo travel. See this article: